Opis obrazów

Opisanie wydarzeń oraz objaśnienie symboliki moich prac, stworzy czytelnikowi pełny obraz tych czasów.

WYSTAWY

Zawsze powtarzam, że wystawa – dla plastyka, jak scena – dla aktora

Usiądźmy przed daleką drogą. Usiądźmy przed daleką drogą.

W centralnej części tryptyku siedzi w kajdanach ten komu droga do Gułagu. Obok rodzina dla której droga na zsyłkę, żona w ciąży. I to jest tragiczny symbol. Ojciec nigdy nie zobaczy narodzonego dziecka, a ono ojca.

Gułag. Gułag.

Po namalowaniu nałożyłem prawdziwy drut. Przykleiłem czapkę uszankę, którą noszono w gułagu, bo czapki co jakiś czas wracały, ale nie więźniowie.

Wiatr syberyjski. Wiatr syberyjski.

Moi koledzy ze szkoły już byli na studiach lub w wojsku, ale w wioskach potrzebni byli ludzie do pracy, ze mnie zrobiono pastucha koni.

Czerwony dzwon. Czerwony dzwon.

Duży czerwony dzwon, który przez setki lat ogłaszał wiadomości ludziom, komuniści okręcili drutem kolczastym, którego mieli więcej niż ktokolwiek na świecie i serce dzwonu jest zamknięte na kłódkę. Wolne są tylko niektóre dzwonki, które powiesiłem obok na ramie. One symbolizują ciche głosy, szepty…

Wizyta. Wizyta.

Te krótkie widzenia czasem odbywały się w malutkiej klitce, ale częściej więźnia można było zobaczyć tylko przez okno sutereny.

Dnie i noce matki. Dnie i noce matki.

Łez nie wypada malować. Posłużyłem się więc symbolem – w moim obrazie, w tle nad matką i nad drutem kolczastym, płacze krwawymi łzami słońce.